Miłe złego początki z Wielgiem

Siatkarze Volleya Chalin mają za sobą kolejny z zaplanowanych sparingów przed głównym wydarzeniem tego kwartału, czyli Mistrzostwami Pomorza i Kujaw w Ciechocinku. Tym razem zmierzyliśmy się z Wielgiem. Ostatni raz z tym rywalem spotkaliśmy się na turnieju w Tłuchowie.

Sparing rozpoczęliśmy następującą siódemką: rozgrywający Mateusz Witkowski, atakujący Radosłąw Wysiński, środkowi Przemysław Nakonowski i Miłosz Lewandowski, przyjmujący Tomasz Tomaszewski i Jarosław Łykowski oraz na libero Patryk Pączek.

Pierwszy set tak naprawdę potoczył się bez historii. Zdominowaliśmy przeciwników zagrywką, a w tym elemencie w szczególności brylował Tomasz Tomaszewski. Rywale popełniali dużo błędów w polu serwisowym oraz przede wszystkim w ataku. My potrafiliśmy to wykorzystać i wygraliśmy do 15.

W drugiej partii pojawiły się po naszej stronie pierwsze błędy w przyjęciu, ale nie miały one większego wpływu na wynik. Nadal świetną dyspozycję na zagrywce prezentował Tomaszewski, do tego dokładał punkty w ataku. Bardzo mądrze również grał Jarosław Łykowski, który wraz z Patrykiem Pączkiem, umiejętnie ustawiał się w obronie. Obaj  mieli także wysoki procent skuteczności na przyjęciu. Jednak elementem decydującym o zwycięstwie w drugim secie był blok, którym zdobyliśmy aż 8 punktów. Ostatecznie odnieśliśmy zwycięstwo do 24. Kluczową postacią w naszym zespole był jednak Mateusz Witkowski, który perfekcyjnie dyrygował swoimi kolegami z drużyny i nie popełnił żadnego błędu w tej części gry.

Po dwóch setach bardzo dobrej gry pozwoliliśmy sobie na eksperymenty i boisko opuścili Jarosław Łykowski oraz Patryk Pączek. Kacper Balcerowski wszedł na przyjęcie, a Rafał Walter na pozycję libero. Niestety po tych zmianach spadła nieco jakość przyjęcia zagrywki, ale nadal za to utrzymywaliśmy wysoki poziom skuteczności w ataku, dzięki czemu wynik oscylował w granicach remisu. Witkowski przez całą tą partię musiał grać ,,wysoką piłką” przez co całkowicie wyeliminowany został środek. Trzeci set obfitował w dużą ilość błędów po naszej stronie siatki, co skrzętnie wykorzystali rywale, umiejętnie nas punktując zagrywką i atakiem.

W czwartym secie dokonaliśmy kolejnych zmian. Na boisko powrócili Jarosław Łykowski i Patryk Pączek. Kacper Balcerowski zajął pozycję środkowego, tym samym zmieniając Miłosza Lewandowskiego. Również Tomasz Tomaszewski zamienił się z Radosławem Wysińskim. Ten pierwszy zagrał na ataku, ten drugi na przyjęciu.
Nie poprawiło to jednak naszej gry. Nadal pojawiały się błędy na przyjęciu spowodowane ciężką zagrywką z wyskoku prezentowaną rywali.  Za to w ataku mieliśmy powody do zadowolenia, bowiem kapitalnie spisywało się trio – Łykowski, Tomaszewski – Wysiński. Nie wystarczyło to jednak do zwycięstwa. Tego seta przegraliśmy do 25. Na tie break powróciliśmy do naszego wyjściowego ustawienia. Mimo tego nadal rywale bardzo mocno punktowali nas zagrywką. Początkowe błędy na przyjęciu były nie do odrobienia w dalszej części seta. Nie dogoniliśmy już rywali i przegraliśmy do 9.
 
Złoty set to jeden wielki eksperyment. Tomasz Tomaszewski zajął pozycję środkowego, Rafał Walter zmienił Mateusza Witkowskiego na rozegraniu, a Kacper Balcerowski wszedł na przyjęcie. Mimo początkowego chaosu, udało się nam rozegrać całkiem przyzwoitą partię. W odróżnieniu od Witkowskiego, Walter grał głównie środkiem, czego efektem było zdobycie dużej ilości punktów przez Nakonowskiego. Niestety błędy w końcówce spowodowały, że i tą partię przegraliśmy na przewagi.
 
Volley ChalinWielgie 2:3 (25:15, 28:26, 24:26, 25:27, 9:15), złoty set 24:26
 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

52 − 45 =