LALPS: drugie zwycięstwo w lidze

Mieliśmy zapewnić sobie spokojniejsze święta i tak też uczyniliśmy. Zwycięstwem nad Kikolanką Kikół 3:2 w ósmej kolejce Lipnowskiej Amatorskiej Lidze Piłki Siatkowej sprawiliśmy sobie wigilijny prezent i to z pewnością jest największy powód do radości.

Ostatnie mecze w wykonaniu zawodników Gamy Volley Chalin nie były najlepsze i wszyscy mieliśmy nadzieję, że spotkaniem z Kikolanką poprawimy sobie humory. Chęć wygranej lekko sparaliżowała zawodników z Chalina, którzy popełniali sporo prostych błędów. W miarę trwania inauguracyjnego seta gra się poprawiała, a rywale nie mogli znaleźć sposobu na nasz blok. W końcówce partii skuteczna zagrywka i dobre wybory rozgrywającego Patryka Pączka poskutkowały zwycięstwem w tej części meczu.

Drugą partię zaczęliśmy już nieco lepiej, ale z powodu problemów zdrowotnych boisko opuścić musiał Przemysław Gasik. W poczynania zespołu wkradło się wiele zamieszania, co skrupulatnie wykorzystali rywale, punktując zawodników z Chalina raz za razem. Chaliniacy próbowali odwrócić sytuację wejściem Kacpra Balcerowskiego, choć nawet seria jego znakomitych zagrywek na niewiele się zdała i przeciwnicy wygrali seta do 18.

Dobra dyspozycja Balcerowskiego sprawiła, że został on na boisku w wyjściowym składzie i to był strzał w „10”. Przyjmujący z Chalina znakomicie odnajdował się w grze obronnej, efektownie podbijając piłki i dokładając jednocześnie punkty z zagrywki i w ataku. Dobre przyjęcie poskutkowało również uruchomieniem środka, gdzie pierwsze skrzypce grał Przemysław Nakonowski, a w sukurs mu przychodził Piotr Rohde. Można powiedzieć, ze „pary” naszej drużynie starczyło do momentu 20:16. Potem zespół Gamy przeżywał chwilowy kryzys, głównie na przyjęciu, ale wtedy ciężar zdobywania punktów wziął na siebie Mariusz Jaroszewski. Nasz przyjmujący nie dosyć, że przyjmował w punkt zagrywki rywali to kończył ataki jeden za drugim, dzięki czemu utrzymywaliśmy się w grze na przewagi w trzeciej partii. Niestety rywale wykorzystali piątą piłkę setową i prowadzili w spotkaniu 2:1.

Przegrana partia spowodowała kolejne zmiany w naszym zespole. Chwilę oddechu dostał Jaroszewski, którego zmienił Krystian Kacprzak. Na parkiet wszedł również Jarosław Łykowski, który przez ostatnie dwa sety przyglądał się poczynaniom drużyny z boku, a także Gasik. I trzeba przyznać, że zmiany podziałały korzystnie. Zawodnicy Gamy prowadzili od samego początku partii i mieli kilka punktów przewagi. Niestety w połowie seta kontuzji kostki doznał dobrze spisujący się Kacprzak i zastąpić musiał go Jaroszewski. Pączek w tym fragmencie często uruchamiał skrzydła, a z prawej flanki świetnie sobie radził Łukasz Zabłotowicz. Nasz atakujący wykorzystywał swój wzrost i obijał blok lub umiejętnie kiwał. Warto zaznaczyć, ze przeciwnicy znakomicie grali w  w obronie i nasz zespółczęsto musiał kilkukrotnie ponawiać akcje, by zdobyć punkt. Ostatecznie czwartą partię zapisaliśmy na swoim koncie i o zwycięstwie którejś z drużyn musiał zadecydować tie-break.

Po raz pierwszy w tym sezonie graliśmy decidera, więc można było mieć przed nim lekkie obawy. Chaliniacy pokazali jednak, że o tym nie mogło być mowy. Po raz kolejny się we znaki rywalom dali nasi środkowi – Nakonowski i Szymon Kuczmarski, który pojawił się na boisku w połowie poprzedniej partii. Przeciwnicy nie mogli znaleźć na nich sposobu. Łykowski i Jaroszewski kończyli swoje ataki i piłki meczowe stały się faktem. Za drugą szansą skończyliśmy spotkanie i mogliśmy cieszyć się z odniesienia drugiego zwycięstwa w LALPS.

Nie był to idealny pojedynek w naszym wykonaniu i momentami gra też pozostawiała wiele do życzenia, ale potrafiliśmy odwrócić niekorzystny rezultat i to jest bardzo dobrym prognostyk na kolejne wyzwania, a te już po świętach.

Krystianowi Kacprzakowi życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia oraz na siatkarskie parkiety.

Gama Volley Chalin – Kikolanka Kikół 3:2

Skład Gamy Volley’a Chalin: Patryk Pączek, Przemysław Nakonowski, Piotr Rohde, Jarosław Łykowski (k.), Mariusz Jaroszewski, Łukasz Zabłotowicz, Przemysław Gasik, Rafał Walter oraz Kacper Balcerowski, Krystian Kacprzak, Szymon Kuczmarski

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

34 − = 25