LALPS: niezwykle duży kac moralny

Stare siatkarskie porzekadło mówi, że jeżeli nie wygrywa się meczu 3:0 to przegrywa się go 2:3. I niestety idealnie ono opisuje przebieg naszego meczu z Tłuchowem w XI kolejce Lipnowskiej Amatorskiej Lidze Piłki Siatkowej. 

W takich chwilach trudno pisze się cokolwiek. Odechciewa się grać i robić cokolwiek, a o siatkówce chce się jak najszybciej zapomnieć. W spotkaniu z Tłuchowem wszystko mieliśmy w swoich rękach, a  jednak nie potrafiliśmy zamknąć meczu w trzech setach. Trzeba z drugiej strony przyznać, że przeciwnicy zrobili dosłownie wszystko, by nie ułatwić nam zadania i ich dobra gra popłaciła zwycięstwem po tie-breaku.

Na pierwszego seta nasz zespół wyszedł niezwykle zmotywowany i widać już to było od pierwszych zagrań. Znakomicie zagrywką zaczął Jarosław Łykowski , co dodało zawodnikom Gamy Volley Chalin skrzydeł. To ustawiło inauguracyjną partię, bowiem chaliniacy nie popełniali praktycznie żadnych błędów mimo naprawdę mocnej zagrywki  rywali, przy tym będąc bardzo skutecznymi w ataku. Gra była niemal perfekcyjna i pierwszy set trafił na konto naszej drużyny.

Druga partia taka perfekcyjna już nie była. Zaczęły pojawiać się pierwsze błędy, przeciwnicy  grali na znacznie większym ryzyku i nie mieli już takich problemów z przyjęciem. Wszystkie składowe złożyły się na prowadzenie tłuchowian w tej partii niemal od samego początku do samego końca. Niemal, bowiem naszym atutem okazało się być to, co jeszcze w poprzednim roku okazywało się naszą słabością – końcówki. Mimo prowadzenia rywali wśród zawodników Gamy Volley Chalin panował spokój i wiara w zwycięstwo. I opłaciła się, zdołaliśmy obronić piłki setowe, a następnie wykorzystaliśmy pierwszą nadarzającą się okazję do skończenia seta, wygrywając na przewagi 26:24.

Jak się później okazało to był początek końca naszej drużyny. Siatkarze Gamy Volley Chalin wyraźnie opadli z sił, a przeciwnicy zmienili ustawienie i grali bez libero, co wbrew logice, poskutkowało znacznie lepszym przyjęciem po ich stronie. Nasza zagrywka również nie była tak efektywna i czas było na rotacje w składzie. Na boisku pojawili się Szymon Kuczmarski i Krystian Kacprzak i były to jak najbardziej pozytywne zmiany. Obaj zawodnicy wnieśli wiele świeżości w poczynania zespołu, lecz wynik tego nie odzwierciedlał, bowiem trzeci set padł łupem rywali.

Czwarta partia miała podobny przebieg jak trzecia. Przeciwnicy od początku odskoczyli na kilka punktów, dzięki mądrej grze. Atakowali po palcach, obijali blok oraz serwowali w wolne strefy. Tego seta nasz zespół zaczął z dobrze dysponowanym Kacprzakiem i nasz przyjmujący bardzo skutecznie prezentował się w ataku. Niemal przez całą tę część spotkania  chaliniacy wynik gonili, lecz nie udało się ostatecznie odrobić strat i mieliśmy remis 2:2. O wszystkim zadecydować miał tie-break.

I zadecydował. Niestety nie naszą korzyść. Tie-break lepiej rozpoczęli przeciwnicy i zdobyli kilka punktów przewagi. Słabiej niż w dotychczasowych partiach funkcjonowała pierwsza akcja, a przeciwnicy trochę szczęśliwie bronili nasze ataki. Szczęścia i przypadku na pewno nie było już jednak na kontrach rywali, bowiem kończyli je bardzo przekonująco. Nie poddaliśmy się i walczyliśmy do końca. Zryw nastąpił przy piłkach setowych dla przeciwników (14:10). Trzy z nich udało się obronić w znakomitym stylu, przy czwartej również mieliśmy swoje szanse, lecz piłka została ostatecznie po naszej stronie i drużyna Tłuchowa zwyciężyła po dramatycznym meczu 3:2.

Gama Volley Chalin – Tłuchowo 2:3 ( 19:25 24:26 25:15 25:22 15:13 )

Skład Gamy Volley’a: Patryk Jabłoński, Jarosław Łykowski, Mariusz Jaroszewski, Przemysław Nakonowski, Piotr Rohde, Łukasz Zabłotowicz, Rafał Walter oraz Krystian Kacprzak, Szymon Kuczmarski, Przemysław Gasik

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

3 + 2 =