KALS mężczyzn: dwie weekendy, dwa odmienne scenariusze

O czwartej kolejce spotkań w Kutnowskiej Amatorskiej Lidze Siatkówki wszyscy chcieliby jak najszybciej zapomnieć. O 5. serii spotkań wszyscy będą chcieli pamiętać jak najdłużej. Siatkarze z Chalina w przeciągu dwóch tygodni rozegrali cztery mecze i w tym okresie uzyskali bilans dwóch porażek i dwóch zwycięstw.

Feralne spotkania miały miejsce 28 listopada, gdzie kolejno nasz zespół mierzył się z wiceliderem oraz liderem rozgrywek. Niestety nie będzie przekłamaniem, gdy napiszemy, że patrząc na wynik starcia z Iskrą Szczawin zostaliśmy praktycznie rozbici w dwóch setach. Zdecydowanie lepszą siatkówkę chaliniacy zademonstrowali w spotkaniu z Gladiatorem Parzęczew. Podobać się mógł zwłaszcza pierwszy set, gdzie siatkarze Gamy Volley’a nawiązali równorzędną walkę i byli o krok zwycięstwa w inauguracyjnej partii. Druga część gry to już jednak pełna dominacja Gladiatora i pewna wygrana do 13.

Iskra SzczawinGama Volley Chalin 2:0 (25:9, 25:17)

Gladiator ParzęczewGama Volley Chalin 2:0 (25:23, 25:13)

Dwie porażki pod koniec listopada można zrzucić na braki w zespole. a także na słabszą dyspozycję aniżeli dotychczas. Słabsze momenty w rozgrywkach się jednak zdarzają i nie ma, co ich rozpamiętywać. Zespół zareagował jednak świetnie na zaistniałą sytuację, co było widać podczas niedzielnych spotkań (tj. 12.12).

Może jednak nie od pierwszej partii w spotkaniu z Juniorem Żychlin. Widać było, że chaliniacy podeszli luźno do tego spotkania, a momentami zbyt luźno. Znalazło to odbicie w grze naszych siatkarzy, którzy popełniali sporo błędów w sferze przyjęcia. Przez to Patryk Jabłoński nie miał pola manewru i musiał posyłać piłki na skrzydła. Tam czekał już podwójny blok, z którym nasi zawodnicy nie zawsze mogli sobie poradzić. Nie pomogła również zagrywka, gdyż i w tym elemencie gry było zdecydowanie zbyt mało trudnych do odbioru serwisów. Przez prawie cały czas na prowadzeniu znajdowali się rywale i mimo dwukrotnego doprowadzenia do remisu w trakcie trwania partii, naszym zawodnikom nie udało się tej części gry zapisać na swoje konto.

Druga partia to już znacznie lepsza gra w wykonaniu siatkarzy Gamy Volley’a, choć początek był bardzo wyrównany. Przede wszystkim wróciło udane przyjęcie,a co za tym idzie gra środkiem i możliwość zgubienia bloku. Trener Jakub Tomczyk przeprowadził również zmiany na pozycjach,(do gry wszedł Jarosław Łykowski za Kacpra Balcerowskiego oraz Krzysztof Natkowski za Krystiana Kacprzaka), co dało nowy, pozytywny bodziec. Przy stanie 13:12 dla naszej drużyny w końcu udało się odskoczyć na kilka „oczek” i duża w tym zasługa nowych zawodników. Od tego momentu chaliniakom wychodziło praktycznie wszystko i nie brakowało efektownych „gwoździ” ze środka czy też mocnych, kończących ataków ze skrzydeł. W efekcie na tablicy wyników mieliśmy po 1:1 i o wyłonieniu zwycięzcy musiał zadecydować tie-break.

W nim wydarzenia na boisku były kontrolowane przez naszą drużynę. Popis świetnej gry dali zwłaszcza środkowi, a na wyróżnienie zasługuje Szymon Kuczmarski, który raz za razem efektownie i efektywnie atakował z przechodzących piłek. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie trudna zagrywka jego kolegów z zespołu, co również należy podkreślić. Junior Żychlin został pokonany 2:1 i z optymizmem można było czekać na mecz rewanżowy z Iskrą Szczawin.

Mecz z Juniorem Żychlin możecie zobaczyć tutaj.

Po trudnej do zniesienia porażce wszyscy w klubie byli żądni rewanżu. I trzeba przyznać, że od samego początku ten mecz ułożył się zupełnie inaczej niż pierwsze starcie. Przede wszystkim od pierwszych piłek był widoczny blok, który świetnie pracował na siatce i zamykał kierunki ataku. Nie zawsze przynosił bezpośrednie punkty, ale skuteczne wybloki pozwalały na wyprowadzanie skutecznych kontr. Można powiedzieć, że wszystko funkcjonowało tak, jak funkcjonować powinno. Nie brakowało świetnej zagrywki, przyjęcia czy ataku. Patryk Jabłoński miał komfort w rozegraniu, ale trzeba otwarcie zaznaczyć, że jego współpraca z Piotrem Kielikiem układała się wybornie. Nasz atakujący kończył wszystkie piłki w ataku i nie pomylił się ani razu (!). Zachowując wszelkie proporcje był dla nas tym, kim dla Skry swojego czasu był Aleksander Atanasijević. Rywale nie potrafili znaleźć na niego sposobu, z czego skrupulatnie korzystał Jabłoński. Nasz rozgrywający świetnie prowadził grę, dobrze wykorzystywał wszystkich swoich zawodników, co poskutkowało kapitalnym setem, wygranym do 17 punktów. I tu trzeba zaznaczyć fakt, że rywale nie grali źle, ale to po prostu cała nasza drużyna grała tego dnia świetnie. Nie do ruszenia było przyjęcie, za które odpowiadało trio Mariusz Jaroszewski – Jarosław Łykowski – Krzysztof Natkowski.

Żeby jednak dodać łyżkę dziegciu do tej beczki miodu, należy wspomnieć, że drugi set nie układał się już tak dobrze. Przeciwnicy utrzymali poziom swojej gry, a nawet zagrali odrobinę lepiej, stawiając nam tym samym trudne warunki. Trener Jakub Tomczyk umiejętnie rotował jednak składem, przeprowadzając taktyczne zmiany (wprowadzenie na boisko Kacprzaka), co w kluczowych momentach pozwoliło na oscylowanie wyniku na granicy remisu. Ten utrzymywał się przez niemal całą partię, jednak od stanu 17:17 to przeciwnicy zdobyli serię punktów. Można powiedzieć, że w końcówce uratował nas blok (jeden punktowy Szymona Kuczmarskiego), a także świetnie zamykanie kierunków ataku przez Przemysława Nakonowskiego i wcześniej wspomnianego Jabłońskiego, co zmusiło rywali do umieszczania piłki na aucie (z 21:24 na 24:24). Ostatnie piłki zostały rozstrzygnięte na naszą korzyść, co pozwoliło na zwycięstwo 27:25 i w końcowym rezultacie 2:0.  

Mecz możecie zobaczyć tutaj.

Junior Żychlin – Gama Volley Chalin 1:2 (25:23, 19:25, 9:15) MVP meczu; Szymon Kuczmarski

Iskra Szczawin – Gama Volley Chalin 0:2 (17:25, 25:27) MVP meczu: Krzysztof Natkowski

Skład Gamy Volley Chalin: Patryk Jabłoński (k.), Krystian Kacprzak, Kacper Balcerowski, Krzysztof Natkowski, Jarosław Łykowski, Przemysław Nakonowski, Szymon Kuczmarski, Piotr Kielik, Jakub Tomczyk, Mariusz Jaroszewski (l.)

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 + 3 =